Wracasz do domu i widzisz na drzwiach kartkę z pogróżką od zdenerwowanego sąsiada:
“Pies wyje cały dzień! Proszę NATYCHMIAST coś z tym zrobić!”.
Wchodzisz do środka, a tam wszystko do góry nogami – potargane poduszki, zdjęte zasłony, listwy oderwane ściany, łóżko obsikane, a w kącie siedzi pies z podkulonym ogonem i miną winnego. Aż ciężko nie pomyśleć, że zrobił to celowo. Przecież wie, że mu nie wolno! Prawda?
Czym jest lęk separacyjny?
Pies, który będąc sam niszczy przedmioty, szczeka lub załatwia swoje potrzeby, nigdy nie robi tego złośliwie. Takie zachowanie to efekt silnego lęku, stresu, pobudzenia lub frustracji. Twój pies zwyczajnie nie radzi sobie z samotnością. I nie tylko on – zaburzenia separacyjne to jedne z najczęstszych problemów behawioralnych, z którymi zgłaszają się opiekunowie do behawiorystów i weterynarzy. Dotykają one psów w każdym wieku i każdej rasy, w tym również kundelków (choć są rasy z większą predyspozycją do ich wystąpienia).
Objawy lęku separacyjnego
Do najczęstszych objawów problemów separacyjnych należą:
- wokalizacja (szczekanie, wycie, piszczenie),
- niszczenie przedmiotów,
- załatwianie potrzeb fizjologicznych w domu,
- nerwowe bieganie i dyszenie,
- drapanie drzwi,
- wypatrywanie opiekuna za oknem,
- nieumiejętność wyciszenia się,
- niechęć do jedzenia i picia,
- samookaleczanie (wygryzanie sierści, wylizywanie się),
- obsesyjne podążanie za opiekunem, kiedy jest w domu.
Ale uwaga! Pies nie musi wykazywać wszystkich tych objawów, żeby stwierdzić problem. Niektóre czworonogi w ogóle nie wykazują zachowań destrukcyjnych, nie są głośne, a objawem stresu jest to, że potrafią przez kilka godzin dreptać nerwowo po mieszkaniu lub wręcz przeciwnie – siedzą nieruchomo wpatrzone w drzwi i intensywnie dyszą. W takich sytuacjach opiekun potrafi odkryć lęk separacyjny u psa przypadkiem, po zamontowaniu w domu kamerki.
Dużo zależy też od towarzyszących psu emocji. Nie każdy problem z samotnością u psa wynika z lęku, może to być np. frustracja separacyjna. W tym drugim przypadku bardzo często pies niszczy mieszkanie, a kiedy już wyrzuci z siebie nadmiar emocji, potrafi resztę nieobecności opiekuna smacznie przespać. Dlatego tak ważna jest prawidłowa diagnoza, bo od niej będzie zależeć sposób postępowania i cały proces terapii.
Przyczyny lęku separacyjnego
Nie ma jednej prostej odpowiedzi na pytanie, skąd bierze się lęk separacyjny – ile psów, tyle historii. Bardzo często jest to splot wielu czynników, które się na siebie nakładają: biologii, środowiska, wychowania i predyspozycji genetycznych. Są psy, które problemy z samotnością wykazują od wieku szczenięcego, a u niektórych lęk pojawia się dopiero w wieku dorosłym. Można jednak wyróżnić kilka głównych powodów.
Najczęstsze przyczyny lęku separacyjnego to:
- predyspozycje genetyczne – u niektórych ras problemy separacyjne pojawiają się stosunkowo częściej niż u innych. Z mojego doświadczenia, dotyczy to szczególnie jamników, whippetów czy pudli oraz ich mieszańców (maltipoo, cavapoo i inne doodle). To nie znaczy, że te psy “po prostu tak mają” i nie da się nic z tym zrobić, po prostu są bardziej podatne na te zaburzenia i opiekun musi być mocniej wyczulony na pierwsze sygnały pojawiającego się problemu.
- problemy zdrowotne – często niechęć do samotności wynika z odczuwanego bólu i dyskomfortu. Szczególnie wtedy, gdy lęk separacyjny pojawia się nagle, warto w pierwszej kolejności udać się do weterynarza.
- trauma separacyjna – sytuacje takie jak śmierć opiekuna, wyprowadzka jednego z domowników czy pobyt w schronisku mogą wywołać u psa silny lęk przed porzuceniem.
- nadmierne przywiązanie – wynika zwykle z błędów wychowawczych opiekuna. Ludzie często krzywdzą swoje psy zupełnie nieświadomie. Okazują im nadmierną troskę, nie pozwalają na samodzielność i popełnianie błędów, nie stawiają im granic, są z nimi bez przerwy w kontakcie (praca z psem na kolanach, noszenie go na rękach, ciągła uwaga) – intencje mają dobre, ale efektem ich działań jest niezdrowa relacja i uzależnienie psa od siebie.
- ogólna lękliwość – pies, który jest niepewny siebie i boi się świata, naturalnie będzie panikować, gdy zniknie jego bezpieczna baza w postaci opiekuna.
- brak treningu samotności – niektórzy opiekunowie wychodzą z założenia, że pies z wiekiem sam nauczy się być sam. Kiedy jest szczeniakiem spędzają z nim każdy dzień, a po kilku miesiącach nagle wychodzą z domu na kilka godzin. Bardzo często pies wpada w panikę i od razu kojarzy samotność z czymś przerażającym.
- niezaspokojone potrzeby – jeśli pies nie ma w ciągu dnia wystarczającej dawki ruchu i stymulacji umysłowej, będzie szukał sobie zajęcia na własną łapę. Istnieje duża szansa, że nudę i frustrację wyładuje na twoich meblach.
- zaburzone poczucie bezpieczeństwa – psy kochają swoje małe rytuały, lubią przewidywalność. Brak stałej rutyny dnia, częste wyjazdy, niejasne zasady panujące w domu lub duże zmiany (jak przeprowadzka), mogą wywołać u psa nagłe problemy z separacją. Na samopoczucie psa wpływają też kłótnie i konflikty wśród domowników, bo wiele czworonogów chłonie emocje opiekunów jak gąbka.
Jak leczyć lęk separacyjny u psa?
Ponieważ przyczyny problemów separacyjnych mogą być różne, to różny jest też sposób postępowania z nimi. Podstawą jest poprawna diagnoza oraz indywidualny plan terapii, dostosowany przez behawiorystę do konkretnego psa, po zebraniu dokładnego wywiadu.
Dlatego jeżeli podejrzewasz, że twój pies ma lęk separacyjny, zgłoś się od razu do specjalisty. Samodzielnie działanie na podstawie porad z internetu może przynieść więcej szkód niż pożytku.
Leczenie lęku separacyjnego opiera się zazwyczaj na trzech filarach:
- odpowiednim zaspokojeniu potrzeb psa (fizycznych, umysłowych, emocjonalnych i społecznych),
- wykluczeniu przyczyn medycznych i zadbaniu o zdrowie oraz odpowiednią dietę,
- stopniowej desentyzacji, czyli przyzwyczajaniu do samotności.
Powyższa kolejność nie jest przypadkowa. Nie ma sensu przeprowadzać z psem treningu samotności zanim zadbamy o jego zdrowie i potrzeby – bez tego postępy będą małe lub zerowe. Jeśli chcesz dowiedzieć więcej na temat potrzeb gatunkowych psa, pobierz mój darmowy e-book „Psie potrzeby”.
Nauka samotności polega na stopniowym wydłużaniu czasu, na jaki pies zostaje sam w domu. Słowo “stopniowym” jest tutaj kluczowe – trudność zwiększamy małymi krokami. Zawsze działamy poniżej progu reakcji psa, więc jeśli zwierzak wyje już po jednej minucie od wyjścia opiekuna, to zaczynamy od pozostawiania go na tylko kilka sekund. Problem z wyjściem za drzwi? To startujemy od podchodzenia do nich i dotykania klamki. Z każdym tygodniem staramy się wydłużać czas nieobecności, ale nie robimy tego liniowo – mieszamy trudniejsze powtórki z łatwiejszymi. Ćwiczymy w ten sposób od trzech do pięciu razy w tygodniu, a w pozostałe dni dajemy psu czas na regenerację i spędzamy z nim cały czas.
Cały ten proces ma za zadanie pokazać psu, że nieobecność domowników nie jest niczym strasznym. Budujemy pozytywne skojarzenia z samotnością, bo nigdy nie zostawiamy go na dłużej, niż jest w stanie znieść. Postępy nie mogą być zbyt szybkie, dlatego terapia lęku separacyjnego trwa dość długo i wymaga stworzenia sobie sporej siatki wsparcia – musimy znaleźć wśród znajomych, rodziny czy petsitterów osoby, które będą opiekować się psem podczas naszych wyjść do pracy czy na zakupy.
Najważniejsza zasada – nigdy nie zostawiamy psa samego poza wyznaczonymi treningami. W ten sposób fundujemy sobie regres i niszczymy efekty wykonanej pracy.
Czasem podczas leczenia problemów separacyjnych stosuje się też różnego rodzaju terapie, treningi i środki wspomagające. Można pomóc spiętemu psu się zrelaksować za pomocą masażu TTouch, uciskającej kamizelki przeciwlękowej, olejków, feromonów czy obniżających stres suplementów.
Jednak najskuteczniejszą i najlepiej sprawdzoną opcją jest wprowadzenie farmakologii. Odpowiednio dobrane przez weterynarza leki psychotropowe potrafią ogromnie ułatwić i przyspieszyć leczenie, a w trudniejszych przypadkach pozwalają zacząć jakąkolwiek pracę z psem i stworzyć możliwość progresu.
Nie bój się farmakoterapii! Współczesne leki są dobrze przebadane, a odpowiednio dobrane dawki nie otępiają psa i nie zmieniają jego charakteru. To nie musi być “ostatnia deska ratunku”, możesz traktować to jako jeden ze sposób na zmniejszenie cierpienia, którego doświadcza pies.
Największe błędy opiekunów
Lęk separacyjny u psa to nie twoja wina; to złożony problem i splot wielu czynników. Jednak swoim zachowaniem możesz nieświadomie pogłębiać problemy swojego czworonoga.
Najczęstsze błędy opiekunów to:
- ignorowanie problemu z nadzieją, że samo przejdzie z wiekiem (spoiler alert – nie przejdzie),
- zostawianie psa samego, żeby się “wypłakał”. Nawet jeśli pies się uspokoi to z dużym prawdopodobieństwem będzie to wina zmęczenia, obudzi się i będzie piszczeć dalej. A każda następna nieobecność będzie dla niego jeszcze straszniejsza.
- karanie psa za zniszczenia. Niektórzy opiekunowie mają nadzieję, że dzięki temu pies zrozumie, że robi źle i zmieni zachowanie. Ale jak już wiesz, zniszczone przedmioty i ubrudzona podłoga to nie celowe działanie, tylko efekt paniki. Jeśli twój wystraszony pies oczekuje twojego powrotu i wsparcia, a ty po przyjściu na niego krzyczysz… Już widzisz, w czym problem?
- wzięcie drugiego psa, żeby pierwszy nigdy nie był sam. Niestety, to często przynosi odwrotny skutek – drugi pies wyczuwa stres i niepokój pierwszego i też zaczyna się bać, a ty masz podwójny problem do rozwiązania. W bardzo, bardzo nielicznych przypadkach stanowi to pewną pomoc, ale nigdy nie rozwiązuje źródła problemu. Pierwszy pies staje się po prostu zależny od swojego nowego towarzysza. A potem przychodzi dzień, gdy z jakiegoś powodu musisz je na moment rozdzielić… I panika wraca.
Chcesz poznać największe MITY o lęku separacyjnym, jakie można znaleźć w internecie? Zerknij do tego krótkiego wpisu blogowego. (kliknij tutaj!)
Ile trwa terapia lęku separacyjnego?
Po przeczytaniu całego wpisu widzisz już pewnie, że to bardzo złożony temat. Niestety, nie da się przewidzieć, ile potrwa leczenie lęku separacyjnego u danego psa. Czasem wystarczy kilka tygodni lub miesięcy, a czasem potrzebny jest nawet rok lub więcej.
📌 Terapia lęku separacyjnego we Wrocławiu
Jeśli Twój pies panikuje podczas Twojej nieobecności, zapraszam na indywidualną konsultację behawioralną, podczas krórej ustalimy skuteczny plan działania. 👉 Kliknij tu i napisz do mnie.
Podsumowanie
Nie ma jednego powodu problemów separacyjnych – to zwykle niefortunny zlepek wielu czynników (genów, środowiska, doświadczeń i wychowania). Jeśli lęk pojawia się nagle, bardzo często jest to objaw problemów zdrowotnych lub reakcja na traumatyczne doświadczenie. Podejrzewając lęk separacyjny u psa, najlepiej od razu zgłosić się do specjalisty, który dobierze indywidualny plan pracy, a w razie potrzeby zaproponuje leki. Jeśli problem jest duży, nie opieraj się na poradach znalezionych w internecie – wiele z nich to funkcjonujące od lat mity, które mogą dodatkowo pogorszyć sprawę.
Terapia problemów separacyjnych to nie sprint, tylko maraton, więc jeśli zależy Ci na dobrostanie psa oraz realnych, trwałych efektach, przygotuj się na kilka miesięcy ciężkiej pracy. Nie ma drogi na skróty.
